Choroby i szkodniki

Choroby i szkodniki rozpoznaję na wczesnym etapie. Pokażę lustrację liści, kory i owoców. Uczę rotacji metod biologicznych i mechanicznych. Wyjaśniam progi szkodliwości i moment interwencji. Podam bezpieczne środki awaryjne. Dzięki temu choroby i szkodniki nie zaskoczą w kluczowym momencie.

  • Brzoskwinia ma czerwone liście? Tego nie ignoruj w maju

    Brzoskwinia ma czerwone liście najczęściej wtedy, gdy młode liście zaatakowała kędzierzawość liści brzoskwini, szczególnie po chłodnej i mokrej wiośnie. W maju nie zaczynam od przypadkowego oprysku, tylko sprawdzam 2–3 rzeczy: czy liście są zgrubiałe, czy się zwijają i czy czerwone plamy obejmują młode przyrosty, bo od tego zależy, czy drzewo da się jeszcze spokojnie wzmocnić przed latem. W praktyce najważniejsze są liczby: infekcji sprzyja temperatura około 10–21°C, a przy temperaturze poniżej 16°C wystarczy długie zwilżenie liści po deszczu, rosie albo mgle. Dlatego w tym poradniku pokażę, jak rozpoznać problem, co zrobić najpierw w ogrodzie i kiedy zaplanować ochronę na kolejny…

  • Majowe przymrozki niszczą zawiązki. Tak ochronisz drzewka

    Majowe przymrozki niszczą zawiązki nawet wtedy, gdy w dzień ogród wygląda już całkiem wiosennie, bo młode owoce potrafią ucierpieć przy około -1 do -1,7°C, a kwiaty drzew owocowych często uszkadza spadek temperatury w okolice -2°C. Najpierw sprawdź wieczorną prognozę dla swojej miejscowości, potem zmierz temperaturę przy gruncie, jeśli masz zwykły termometr ogrodowy, i przygotuj lekką agrowłókninę na koronę drzewka, szczególnie przy brzoskwiniach, morelach, czereśniach, śliwach, jabłoniach i gruszach. W maju najbardziej szkoda właśnie tych drobnych zawiązków, bo człowiek już widzi oczami wyobraźni pierwsze owoce, a jedna zimna noc potrafi je przybrązowić, osłabić albo całkiem zrzucić z gałązek. Dalej pokażę, jak…

  • Mszyce na młodych pędach drzew owocowych – co zrobić od razu

    Mszyce na młodych pędach drzew owocowych trzeba zwalczać od razu, bo właśnie na miękkich przyrostach mnożą się najszybciej i w kilka dni potrafią poskręcać liście, osłabić wierzchołki oraz oblepić pędy lepką spadzią. Gdy widzę pierwsze kolonie, najpierw sprawdzam spodnią stronę najmłodszych liści, potem usuwam najmocniej zniekształcone końcówki pędów, a na końcu spłukuję szkodniki wodą albo robię dokładny zabieg środkiem kontaktowym dopuszczonym do użycia na drzewach owocowych. To szybka reakcja, ale właśnie ona daje największą szansę, że młody przyrost jeszcze się obroni, a drzewo nie straci tempa wzrostu. Nie ma tu sensu czekać tydzień z nadzieją, że może samo przejdzie. Owszem,…